Pocztówka z praktyk ERASMUS

No i stało się – zostałem „erasmusem”. Na początku nie mogłem się zdecydować na ten wyjazd. Nie byłem pewny czy podołam językowo, czy poradzę sobie sam w podróży, czy uda mi się znaleźć zakwaterowanie no i czy zaadaptuję się do nowego otoczenia i ludzi. Procedura rozpoczęła się jak zawsze od formalności i rozmowy wstępnej. Okazało się, że na każdym etapie otoczony byłem życzliwymi i chętnymi do pomocy ludźmi. Udało mi się znaleźć zakwaterowanie, kupić bilet i tak z dnia na dzień znalazłem się w innym kraju. Wybrałem Grecję – nie ze względu na klimat i piękne widoki, ale na rodzaj prowadzonych badań w tamtejszym szpitalu. Moim miejscem docelowym był Zakład Medycyny Nuklearnej w General University Hospital of Patras. Przed wyjazdem miałem zaplanowany jeden projekt naukowy do zrealizowania. Bardzo szybko przyzwyczaiłem się do nowej rzeczywistości i wkrótce uczestniczyłem już w trzech projektach. Jeden z nich dotyczy badania serca. W standardowej procedurze klinicznej, po podaniu pacjentowi izotopu promieniotwórczego, za pomocą tomografii komputerowej połączonej z rejestracją rozpadów promieniotwórczego izotopu (SPECT-CT), otrzymuje się obrazowanie serca z uwzględnieniem obszarów zmienionych chorobowo, przykład pokazany na rysunku

Przykładowy przekrój serca otrzymany techniką SPECT-CT uzyskana w standardowej procedurze klinicznej – udział w badaniach w ramach projektu ERASMUS+.

Kolor biały i czerwony oznacza największą zarejestrowaną aktywność tkanki sercowej. Kolor zielony to brak aktywności. Z tymi kolorami związane są też liczby. Mapy takie pomagają zdiagnozować chorobę. Niestety, ten pacjent ma martwicę środkowej części serca. Można z tym żyć, ale wiąże się to z problemami kardiologicznymi.

Oprócz nauki jest też życie towarzyskie. Poznałem już mnóstwo rówieśników, a to jeszcze nie koniec. Za stypendium spokojnie można przeżyć, co czyni z wyjazdu nie tylko świetną okazję do nauki, ale też fantastyczną możliwość spędzania wolnego czasu w obcym kraju i poznawania obcej kultury. Już niebawem w Grecji zrobi się bardzo ciepło, a to oznacza dla mnie jedno – każde popołudnie będę spędzał na plaży!

Mój wyjazd jeszcze się nie zakończył, ale po dwóch miesiącach pobytu mogę stwierdzić jedno: jest wspaniale i polecam Erasmusa wszystkim niezdecydowanym! : )

Pozdrowienia z General University Hospital of Patras. W tle SPECT-CT.

Łukasz Łabieniec (25.04.2017)